Umowa najmu została uregulowana w polskim kodeksie cywilnym, co oznacza, że prawo określa pewne cechy charakterystyczne tej umowy, takie jak prawa i obowiązki stron. Nie należy zapominać jednak o naczelnej zasadzie prawa cywilnego- swobodzie umów, zgodnie z którą strony mogą w dowolny sposób kształtować treść umowy.
Dowolność ta jest jednak ograniczona z uwagi na fakt ujęcia przez prawodawcę umowy najmu w kodeksie cywilnym. Oznacza to, że strony kształtując stosunek prawny, muszą pamiętać o essentialia negotti, czyli istotnych elementach umowy, które muszą się pojawić, aby można było ją zakwalifikować jako umowę najmu. Takie elementy to przede wszystkim zobowiązanie się wynajmującego do oddania najemcy rzeczy (ruchomości lub nieruchomości) w używanie i zobowiązanie się najemcy do zapłaty czynszu.
Bardzo często zdarza się, że najemca nie zna swoich praw związanych z wynajmem lokalu i szuka odpowiedzi na nurtujące pytania w Internecie. Jedną z najpopularniejszych fraz wpisywanych przez lokatorów w wyszukiwarce gogle jest hasło „czy wynajmujący może przychodzić do mieszkania?”. Daje to podstawę by twierdzić, że wielu wynajmujących pozwala sobie na odwiedzanie najemców, niekoniecznie w zgodzie z ich wolą. O ile odwiedziny takie są akceptowane przez obie strony umowy, to wszystko jest w porządku. Sytuacja znacznie się komplikuje gdy właściciel mieszkania przychodzi bez zgody lokatorów, pod ich nieobecność, bez uprzedzenia, nierzadko dopuszczając się przeszukiwania osobistych rzeczy.
Warto wiedzieć, że takie zachowanie wynajmującego nie jest zgodne z prawem i nosi znamiona naruszenia miru domowego, czyli przestępstwa z art. 193 kodeksu karnego.

Zgodnie z art. 193 kk
„Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca
takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Powyższy przepis penalizuje naruszanie miru domowego właściciela, posiadacza, najemcy, dzierżawcy a także innych osób np. dorosłych domowników, sąsiada pilnującego mieszkania podczas nieobecności właściciela. Warto wspomnieć, że mir domowy rozumiany jest jako prawo do samodecydowania o tym kto może przebywać w naszym domostwie, swoboda dysponowania mieszkaniem, wolność od zakłóceń przez osoby niepożądane. Zatem jeśli wynajmujący bez naszej wiedzy lub zgody wchodzi do mieszkania naraża się na odpowiedzialność karną. Taka jest bowiem istota najmu, że wynajmujący oddając swój lokal w posiadanie innej osobie w zamian za czynsz, niejako ogranicza swoje prawa rzeczowe, wobec czego pozbawia się możliwości przebywania w nieruchomości bez zgody najemcy.

Zgodnie z prawem istnieją jednak okoliczności, w których wynajmujący ma prawo wejść do lokalu. Taki wyjątek przewiduje art. 10 ust.1 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym artykułem :
W razie awarii wywołującej szkodę lub zagrażającej bezpośrednio powstaniem szkody lokator jest obowiązany niezwłocznie udostępnić lokal w celu jej usunięcia. Jeżeli lokator jest nieobecny lub odmawia udostępnienia lokalu, właściciel ma prawo wejść do lokalu w obecności funkcjonariusza Policji lub straży gminnej (miejskiej), a gdy wymaga to pomocy straży pożarnej – także przy jej udziale.