Kredyty frankowe Białystok

Kancelaria Adwokacka mec. Michał Brodecki w Białymstoku świadczy pomoc frankowiczom w zakresie dochodzenia roszczeń z tzw. umów kredytów frankowych.

W zakres działań Kancelarii wchodzi m.in.:
– analiza umów frankowych pod kątem nieważności/abuzywności postanowień umów kredytów frankowych;
– reprezentacja Klientów w postępowaniu reklamacyjnym przed Bankami;
– reprezentacja Klientów w postępowaniach sądowych w zakresie stwierdzenia nieważności umowy kredytu frankowego lub tzw. „odfrankowienia” kredytu.

Na skutek korzystnych dla „frankowiczów” orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie Państwa Dziubaków coraz więcej osób posiadających kredyty frankowe postanawia dochodzić swoich roszczeń z tego typu umów przed sądami.

Kredyty frankowe w początku lat dwutysięcznych były chętnie udzielane przez banki, w szczególności ze względu na to, iż osoby ubiegające się o kredyt miały znacznie wyższą zdolność kredytową w walucie obcej, w tym w CHF, aniżeli w złotówkach, a często prowizje dla pośredników/pracowników banków były znacznie wyższe w porównaniu do kredytów udzielanych w PLN.

W chwili obecnej media pokazują problem tzw. „frankowiczów” przede wszystkim przez pryzmat znacznego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, co nie jest istotą problemu. W umowach kredytów udzielanych w CHF chodzi jednak o jednostronność, dobrowolność kształtowania przez Banki umów, które w znacznej ilości przypadków były wzorcami umów, na których treść Klient nie miał jakiegokolwiek wpływu. W umowach tych widniały zapisy na temat „ukrytych” wynagrodzeń Banków, na które strony w kontekście art. 69 ustawy prawo bankowe się nie umawiały – chodzi tu o praktycznie dowolność kształtowania spreadów walutowych, a także brak jasnych kryteriów ich ustalania. Nadto bardzo często konsumenci nie byli informowani o tzw. ryzyku walutowym w kontekście CHF, która jest walutą specyficzną, z uwagi na jej sterowanie przez Szwajcarski Bank Narodowy.

Kancelaria dodatkowo dochodzi roszczeń z tzw. umów ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW), które były umowami ubezpieczenia, których beneficjentem był Bank, zaś składkę ubezpieczeniową opłacał kredytobiorca. W kontekście wzrostu kursu waluty obcej, często dochodziło do sytuacji, w których umowy te były przedłużane na wiele lat, z uwagi na to, iż np. po 3-4 latach wkład własny kredytobiorcy był niższy, aniżeli pierwotnie wpłacony. Nadto Banki bardzo często stosowały własne marże na zakupione umowy kredytu, sprzedając niejako zabezpieczenie swojego interesu, z zyskiem.